środa, 25 sierpnia 2010

Szybkie kredyty na działalność gospodarczą

Na rynku istnieją szybkie kredyty dla firm, których kwoty rozpięte są od 10 tyś zł nawet do 4 mln zł. Jedyne warunki to posiadanie wpisu do ewidencji działalności gospodarczej oraz regon i NIP. Uzyskanie takiego kredytu „na dowód” jest za zwyczaj dostępne dla firm posiadających konto w danym banku i z udokumentowanymi wpłatami przez 12 miesięcy. Nawet jeśli bank reklamuje się, że udziela małych kredytów dla klientów, którzy posiadają kiepską sytuację z BIK, to cała procedura i tak przechodzi przez odpowiedniego analityka. Posiadanie firmy daje większe możliwości kredytowe z uwagi na ruchomości i nieruchomości, które wchodzą w jej skład. Bank bierze pod uwagę wszystko, więc przy ryzykownym kredycie dla klienta z złym rejestrem w BIK z pewnością wejdzie zastaw mienia.

Dodatkowym atutem będzie sporządzony biznes plan dzięki, któremu przy rozpatrywaniu wniosku dostarczysz potrzebnej wiedzy jedyne co potrzebujesz to opisać w nim:
  • swój produkt
  • do kogo ten produkt ma trafić. Opis tak zwanego "Targetu" jest jednym z kluczowych punktów biznes planu
  • ceny usług/towarów, czy są konkurencyjne? W jakim stopniu są realne.
  • jak duża jest gałąź rynku na którym masz zamiar działać? Czy konkurencja jest silna?
  • jaką kwotę przeznaczysz na reklamę
  • dalsze działania rozwojowe

Jeżeli masz działalność z trudną sytuacją przedstaw w planie:
  • w jaki sposób ten kredyt na działalność gospodarczą pomoże Ci w utrzymaniu się na rynku
  • w jakim czasie spodziewasz się zysków. Bank nie lubi ryzykownych długo terminowych kredytów, chyba że wchodzi w grę zastaw mienia.

Kredyt na działalność gospodarczą otwiera wiele rozwiązań dla Twojej firmy. Przy trudnej sytuacji na rynku wspiera i podtrzymuje podstawowe procesy. Dzięki niemu można rozbudować firmę, zakupić nowy sprzęt, uatrakcyjnić naszą ofertę, wreszcie daje potrzebne pieniądze na reklamę, a ta jak wiadomo jest dźwignią handlu.

wtorek, 24 sierpnia 2010

Pożyczki na dowód, czy warto

Dla banków są dwa typy ludzi., ci którzy potrafią spłacić kredyt i oni go dostają, oraz ci którzy przez jakieś trudne sprawy finansowe, nie są wypłacalni, to grupa o podwyższonym ryzyku kredytowym. Sprawa jest prosta, kiedy ci pierwsi przychodzą do banku dostają go bez przeszkód. Może nie trwa to jak w reklamach 15 minut, a czasem może przedłużyć się do kilku dni, z uwagi na sprawdzenie historii kredytowej i jeśli takiej klient jej nie posiada uruchamiany jest dział decyzyjny, ale dostają go. Kto do tej grupy należy? Ci którzy zarabiają, to raz, oraz ci nie istniejący w ewidencji Biura Informacji Kredytowej jako dłużnicy niespłacający kredytu. Nie oszukujmy się, pożyczki na dowód w bankach udzielane są tylko stałym klientom, którzy mieli już konta w tym , lub innym banku, od kilku miesięcy i nie figurują w BIK jako niewypłacalni.


A co z drugą grupą?


Dla tych ludzi powstały firmy, udzielające tzw. pożyczek gotówkowych. Firmy te biorąc wielkie ryzyko udzielają pożyczek wysoko procentowych dla ludzi figurujących w BIK jako źle rokujący na przyszłość, mający długi wobec banków itd. Firmy te nie mają prawa wglądu do tych rejestrów, zgodnie z regulaminem z BIKu mogą korzystać tylko banki, SKOKi oraz instytucje państwowe do tego upoważnione tj. policja, prokuratura, sądy. Wydawałoby się, że powinni tym bardziej nie udzielać takich pożyczek, nie wiedząc kto do nich przychodzi, otóż prawda jest inna. Najczęstszym klientem takiej firmy jest biedny człowiek, nie potrafiący zarobić w regularny sposób, któremu na głowę spadł wielki kataklizm. Nie mogąc uzyskać kredytu w normalnym banku idzie do jedynego legalnego źródła udzielającego wsparcia finansowego.

Takich ludzi jest bardzo dużo. Firmy te wiedząc, że nie zawsze uda się ściągnąć należności od takich ludzi, wprowadzają wysokie opłaty. Kiedyś po prostu było to duże oprocentowanie i prowizje, teraz kiedy wprowadzono ustawę antylichwiarską, zmniejszono oprocentowanie kredytu, wprowadzając obowiązkowe ubezpieczenia, prowizje nie uwzględnione w ustawie oraz koszty manipulacyjne takie jak choćby przedstawiciel, który chodzi po klientach ściągając należne raty.


Jakie rady?


Jeżeli pracujesz i nie masz problemów ze spłacaniem kredytu, idź do banku. Tylko te potrafią dać kredyt na dowód ze stosunkowo niskim oprocentowaniem do ustawowych „4 razy stopa lombardowa” jednak nie łudź się, opłaty i tak poniesiesz.

Jeżeli należysz do nieszczęsnej drugiej grupy nie masz innego wyjścia jak skorzystać z „lichwiarzy”. Ci udzielą Ci pożyczki i nie będą pytać o Twoją przeszłość, jednak musisz być świadomy tego, ze opłaty będą duże, znacznie większe niż te w ustawie przewidziane.


Jednak najlepiej nie korzystać z takiego typu pożyczek, gdyż narażamy się na duże koszty. Warto skorzystać z nich wtedy, gdy nie mamy innego wyjścia. Chociaż są to pożyczki na małą kwotę, będące jednorazowym zastrzykiem gotówki, musimy być świadomi długoterminowej spłaty i wysokiego ogólnego oprocentowania, pożyczki.

Kredyt studencki a pożyczka dla studenta, zasadnicza różnica

Nie raz spotkać można w telewizji czy na bilbordach i plakatach, reklamy oferujące kredyty dla studenta. Banki oferują nisko oprocentowane kredyty dla młodych ludzi ze statusem studenta lub doktoranta z bardzo korzystnymi warunkami. Co innego kiedy mowa o pożyczkach dla studenta. Banki i firmy wykorzystują fakt że każdy słyszał o korzyściach związanych z kredytem studenckim i zmanipulować ludzi tak by wierzyli ze te pożyczki to właśnie ten kredyt.

Kilka słów o kredycie studenckim.

Kredyt studencki to pomoc dla młodych ludzi, którzy nie potrafiliby sami, lub nawet dzięki pomocy rodziców kształcić się na uczelniach wyższych. Oferowany jest przez 5 banków, które z dofinansowaniem z państwa świadczą takie usługi. Taki kredyt to nie stypendium, a wiec trzeba go spłacić, jednak jest o wiele korzystniejszy od komercyjnych kredytów bankowych.

Dla kogo?

Studenci, którzy nie ukończyli 25 roku życia oraz spełniający warunki stawiane przez Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego corocznie weryfikowane. Na rok szkolny 2009/2010 był to próg dochodowy na członka rodziny w wysokości 2500 zł.

Korzyści.

Kredyt studencki posiada kilka zalet wyróżniające go od normalnego komercyjnego kredytu:
płata kredytu rozpoczyna się dwa lata od daty ukończenia studiów. Więc nie musimy się przejmować na zapas, a dopiero w okresie spłaty, co daje nam możliwość znalezienia stałej, dobrej pracy
liczba rat spłaty kredytu stanowi dwu krotność liczby wypłaconych rat kredytu. Kredyt wypłacany jest w w transzach po 10 na rok akademicki więc przy 5 letnich studiach okres spłaty wynosi ponad 8 lat.
odsetki od kredytu spłacane przez kredytobiorcę są naliczane w wysokości połowy stopy redyskontowej Narodowego Banku Polskiego co na rok 2009 wynosi ½ z 3.75%
na wniosek kredytobiorcy bank może zmniejszyć wysokość raty spłaty kredytu do 20% miesięcznego dochodu z ostatnich trzech miesięcy poprzedzających złożenie tego wniosku
prócz tych cech istnieje możliwość zawieszenia spłaty kredytu na okres maksymalnie 12 miesięcy, gdy kredytobiorca znajdzie się w trudnej sytuacji życiowej
najważniejsza jest jednak możliwość umorzenia 20% z wysokości kredytu dla studentów którzy znaleźli się w 5tce najlepszych absolwentów uczelni oraz w szczególnych przypadkach kiedy kredytobiorca uległ wypadkowi, jest niepełnosprawny lub chory, wszystko zależy od banku i jego polityki

Inne banki

Oferowane są także kredyty przez banki nie będącej w grupie 5. Nie mogą nam zagwarantować tak korzystnych warunków jak tych dofinansowywanych przez ministerstwo jednak i tutaj nie jest tak źle. Warunki są nadal korzystne i na podobnych zasadach, czyli 2 lata po ukończeniu studiów i szereg bonusów dla wybitnie uczących. Niestety istnieją wyjątki.

Pożyczka dla studentów

Sprawa jest prosta. Kredyt udzielany tylko przez banki na dodatek wybrane przez MNiSW są niezłą reklamą dla tych wyróżnionych. Firmy parabankowe i inne banki nazywają swoje pożyczki właśnie studenckimi wykorzystując tym samym naiwność klientów. Pożyczka dla studenta to nic innego jak zwykła pożyczka na dowód, w tym przypadku na legitymację studencką, z równie wysokim oprocentowaniem. Oczywiście, jeżeli nie przeszedłeś weryfikacji w ubieganiu się o kredyt i musisz nagle zapłacić pełną kwotę czesnego nie pozostaje Ci nic innego jak zadłużenie się przy pomocy takiej pożyczki.

Podsumowując

Istnienie kredytu studenckiego daje ulgę budżetowi domowemu w niejednym gospodarstwie. Wzrasta tym samym nasz poziom nauki przez co kształcimy rozsądne i mądre pokolenia, jednak nie każdy może skorzystać z takiej pomocy i pozostaje mu szukanie jej u innych, co stawia go w jeszcze trudniejszej sytuacji.

poniedziałek, 23 sierpnia 2010

Kredyt na dowód, pożyczka od ręki jak to się ma do BIK?

Wszyscy, którzy biorą kredyt sprawdzani są w Biurze Informacji Kredytowej (BIK). Czym jest tak tajemnicza instytucja, jakie ma prawa i dlaczego banki, a nawet firmy dające pożyczki straszą nas, gdy nie spłacamy w terminie takich zobowiązań.

Co to jest BIK?

Biurze Informacji Kredytowej jest instytucją stworzoną wg. ustawy o prawie bankowym, która mówi że banki oraz bankowe izby gospodarcze mogą tworzyć instytucje gromadzące, przetwarzające oraz udostępniające informacji, stanowiących tajemnicę bankową w zakresie, w jakim informacje te są potrzebne w związku z wykonywaniem czynności bankowych. Mało tego mogą tez udostępnić instytucją dającym kredyt informacje o wierzytelnościach raz o obrotach i stanach rachunków bankowych w zakresie, w jakim informacje te są niezbędne w związku z udzielaniem kredytów, pożyczek pieniężnych, gwarancji bankowych i poręczeń.

Jak to się ma do kredytu na dowód?

Kredytów mogą udzielać wyłącznie banki. Innym podmiotom gospodarczym podejmującym się próby oferowania czynności zarezerwowanych dla banków (w tym kredytu) grozi ukaranie grzywną do 5 mln zł lub karą pozbawienia wolności do lat trzech.

W takim razie kredyt na dowód może byc udzielany tylko przez bank, a więc jak mówi zapis w regulaminie BIK może on sprawdzić nasza historię kredytową. Sprawa jest jasna. Jeżeli chcemy otrzymać taką pomoc musimy liczyć się z tym, że bank sprawdzi nas pod każdym kątem. Takie kredyty udzielane są stałym klientom banku, gdyż można przeprowadzić całą procedurę sprawdzania bardzo szybko, jeżeli mamy konto w innym banku też nie musimy się przejmować gdyż właśnie BIK udostępni bankowi odpowiednie informacje.

Gorzej jeżeli mamy lub mieliśmy problemy ze spłatą kredytu i dostaliśmy odmowę w banku. Wtedy do gry wchodzą firmy pozabankowe, które z wyższym oprocentowaniem udzielają pożyczek na dowód i chwilówek.

Firmy pozabankowe, a ewidencja w BIK.

Firmy takie udzielają, ryzykownych dla nich, pożyczek ludziom ze złą historią kredytową. Dlatego też wymagają od nas więcej pieniędzy przy spłacie, to dla nich gwarancja, że zarobią, nawet jeżeli ktoś im nie odda na czas pieniędzy.

Firmy te udzielają pożyczek zgodnie z Kodeksem Cywilnym, a wiec nie mają prawa do wglądu w ewidencje BIK. Ich pracownicy pytają jednak klientów przed udzieleniem pożyczki o sytuacje w BIK tym samym weryfikując wstępnie klientów. Daje im to większa pewność. Co możemy zrobić w takiej sytuacji, gdy chcemy zaciągnąć pożyczkę? Jeżeli mamy złą historię kredytową, możemy podać im jakie tylko chcemy informacje, gdyż w żaden sposób nie mogą być zweryfikowane przez taką firmę.

Podsumowując. Przy zaciąganiu popularnego kredytu na dowód, musimy liczyć się ze sprawdzeniem przez bank naszej historii w BIK. Tylko banki mają prawo takie coś sprawdzać. W przypadku firm pozabankowych takie pytanie jest zwykłym pytaniem, na które możemy odpowiadać wg. własnych potrzeb, gdyż prawo chroni nasze informacje kredytowe przed takimi instytucjami.

niedziela, 22 sierpnia 2010

SMSowa pożyczka. Chwilówka w innej skórze

Czasy wymuszają zmiany w mechanizmach przydzielania pożyczek od ręki. Technologie sprawiające, że życie staje się łatwiejsze wkroczyły na rynek kredytowy. Teraz wystarczy sięgnąć po komórkę, wpisując odpowiedni kod w smsa posłanego na nr firmy, w krótkim czasie dostajemy teoretycznie szybką gotówkę.

Pożyczka SMSem ? Jak to działa?

Proces przyznania takiej pożyczki jest dość prosty. Rejestracja na stronie internetowej, wysłanie z własnego konta, złotówki na konto firmy, u której się zadłużamy (jak tłumaczą dzięki temu będą wiedzieli gdzie wysłać pieniądze), następnie wysłanie smsa.
Co to za pożyczka?

Takie pożyczki są oprocentowane standardowo od 20% do 35%, więc teoretycznie płacimy za 200 zł dodatkowo tylko 40 zł. Niby nie jest tak źle, wiec w czym tkwi haczyk? W okresie spłaty. Takie niskie kwoty muszą być spłacone po 15 dniach, a to może być kłopotliwe. Dlatego wskaźnik RRSO może nas przerazić, z uwagi że wynosi nawet 8000%!!! Straszne prawda? Takie wysokie rzeczywiste roczne oprocentowanie wynika z 15 dniowej pożyczki, a wskaźnik pokazuje nam ile byśmy musieli zapłacić gdyby brali taką pożyczkę na rok. Przy spłacaniu 40 zł co 15 dni daje ogromne przełożenie, a te może mylnie wprowadzać nas w osłupienie, choć czy to źle czy dobrze pozostawmy do rozważań zaciągających takie szybkie pożyczki.

Zalety?

Zaletą takiego „kredytu od ręki” jest to, że nie czekamy na podjęcie decyzji długiego czasu. Kilkanaście minut dla specjalisty czekającego w firmie na takie zlecenie, który przy pomocy odpowiedniego programu, podejmie decyzje, w zupełności wystarczy. Fakt, że zadłużamy się tylko na 15 dni w przypadku, gdy robimy to jednorazowo, jest plusem, po spłacie nie musimy się dłużej martwić, jak to bywa w przypadku kredytu na dowód.

Warunki do spełnienia.

Niestety, firmy takie mają większe wymagania. Pożyczka dawana jest osobą z dobrą historią kredytową i najczęściej ze stałą stabilną pracą. W przypadku pożyczek na większe sumy, firmy wymagają by być ich stałymi klientami, a więc zaciągnąć wcześniej jakieś pożyczki. Dodatkowo potrzebujemy konta w banku, na które przesłane będą pieniądze.

Dzięki takim szybkim pożyczką, nie ma problemu z szybką gotówką, a w dodatku wszystko odbywa się w szybkim tempie. Jednak przy oprocentowaniu i krótkim okresie spłaty nie ma się co łudzić że się nam to opłaca. 200 zł na 15 dni? Czy nie lepiej zapytać rodzinę o pomoc.

sobota, 21 sierpnia 2010

Jak firmy dające pożyczki na dowód omijają ustawę antylichwiarską

Szybkie kredyty od ręki, pożyczki bez poręczycieli, czy kredyty na dowód to szybka gotówka, jednak przy wielkim oprocentowaniu. Firmy pożyczkowe i banki chwalą się, że dostaniemy pieniądze od ręki i bez żadnych zaświadczeń, a co za tym idzie łatwo i przyjemnie.

Jednak jak zawsze diabeł tkwi w szczegółach. Wysokie oprocentowanie, ukryte kosztach spowodowało, że klient był wykorzystywany bez żadnych możliwości na obronę.

Zmienić to miała ustawa z 20 lipca 2001 r. ( ze zmianą z 2006 r.) o kredytach konsumenckich tzw. ustawa antylichwiarska, mająca na celu znieść nieczyste praktyki banków, a co najważniejsze firm pożyczkowych.

Jak ustawa chroni konsumenta?

Ustawa ta reguluje prawa i obowiązki związane z kredytami konsumenckimi. Regulując umowę :

  • pożyczkową

  • o kredytach opisanych przez prawo bankowe

  • o odroczeniu konsumentowi terminu spełnienia świadczenia pieniężnego

  • na mocy której świadczenie pieniężne konsumenta ma zostać spełnione później niż świadczenie kredytodawcy

  • na mocy której kredytodawca zobowiązany jest do zaciągnięcia zobowiązania wobec osoby trzeciej, a konsument do zwrotu kredytodawcy spełnionego świadczenia

Pamiętajmy jednak, że taki kredyt jest konsumenckim tylko, gdy wartość nie przekracza 80 tyś zł i ma minimalny okres spłaty 3 miesięcy.

Umowa wg. ustawy powinna zawierać wysokość kredytu, sposób i termin spłaty, oprocentowanie oraz warunki jego zmiany (chodzi tu o maksymalną wartość oprocentowania wynoszącą czterokrotną wartość kredytu lombardowego), opłaty oraz prowizje, nie wynoszące jednak 5% wartości kredytu, oraz co najważniejsze informację o całkowitym koszcie kredytu i RRSO czyli rzeczywistą roczna stopą oprocentowania. Miedzy innymi powinno być także umieszczone jak będzie zabezpieczony kredyt i opłaty z nim związane oraz inne koszty ponoszone przez klienta.

Dzięki tym informacją oraz ograniczeniom powinniśmy mieć pewność, że bank czy firma pożyczkowa nie weźmie od nas za dużo odsetek, innymi słowy nie okantuje nas na spore wydatki.

Ustawa antylichwiarska to prawny bubel!

Z założenia ustawa powinna chronić konsumenta, który bierze kredyt na dowód, a jednak tego nie robi. Luki jakie posiada dają narzędzie firmą pożyczkującym i bankom do tego by przekonać klienta że ich oferta będąca zgodną z prawem, jest dobrym rozwiązaniem.

Jak to się dzieję? Otóż firmy te wprowadzają dodatkowe opłaty nie będące zawartymi w ustawie, a więc pozwalające ominąć 5% ograniczenie do prowizji i opłat. Co to za dodatkowe opłaty nie będące w sporze z ustawą:

  • opłaty przygotowawcze

  • konieczność wykupienia ubezpieczenia

  • prowizja od udzielenia kredytu

  • opłata za spłatę gotówkową

  • opłata za wizyty przedstawicieli w domu.

  • i wiele innych będących tylko dywersyfikacją źródeł dających pewność, że firma ta nie zostanie ukarana za „lichwę”

Dzięki temu omijają one jeden z przepisów mówiących o maksymalnej wartości oprocentowania wynoszący do 4x stopy lombardowej ustalanej przez NBP, która obecnie wynosi 5% więc maksymalnie banki i firmy pożyczkowe powinny brać dodatkowo od nas tylko 20% a w rzeczywistości biorą od 40% do ponad 100%. A więc przy kredycie i pożyczce 500 zł spłacić musimy nawet 1000 zł.

Nie dajmy się oszukać wszystko teraz kosztuje, a prawo nie gwarantuje nam bezpieczeństwa tak jak powinno. Warte zauważenia jest to, że ustawa nie została znowelizowana od kilku lat choć wszyscy dobrze wiedzą o palącym problemie kredytów na dowód i pożyczek od ręki.

piątek, 20 sierpnia 2010

Chwilówka. Czyli szybki pieniądz.

W obecnej chwili każdy bank udziela drobnych nie sięgających często pułapu 1500 zł, pożyczek zwanych chwilówkami. Na rynku istnieje również szereg innych firm, które pożyczają pieniądze w szybki, wydawałoby się bezproblemowy sposób. Chwilówki to rodzaj pożyczki udzielanej na niewielki okres czasu, będąca ratunkiem dla ludzi, którym nie starcza często pieniędzy „od wypłaty do wypłaty”. Oprocentowanie takich pożyczek jest bardzo wysokie, a opłaty dodatkowe nierzadko powodują podniesione ciśnienie, gdy przychodzi nam ją spłacić.

Czym się charakteryzuje?

Nie myślimy w trudnych chwilach o procentach, czy ratach, tylko o problemie, który dzięki tym pieniądzom może być rozwiązany. Dlatego idziemy do firmy wypłacającej takie pożyczki. Takie szybkie pieniądze wypłacane są nam niemal od razu po złożeniu wniosku, w 5 do 15 minut.

To co nas powinno zainteresować przy wyborze takiego środka wsparcia to że:

  • najczęściej nie potrzeba zaświadczeń z pracy. Przy tak małych, kwotach rzędu 200– 500 zł, firmy te podejmują ryzyko udzielenia każdemu pożyczki bez względu na status pracy

  • jeżeli posiadamy złą historię kredytową w BIK, nie musimy się martwić. Firmy te nie mają wglądu do tych danych, gdyż nie są bankami.

  • Kwoty te nawet nie są spłacane w ratach, gdyż najczęściej wydawane są na miesięczny okres spłaty, dlatego łatwo będzie nam się przestawić na myśl o braku zobowiązań (oczywiście jeśli stać nas będzie na jej spałę)

Niestety tak jak w przypadku kredytów i pożyczek na okres powyżej 3 miesięcy, musimy się liczyć z dużymi odsetkami oraz z opłatami dodatkowymi. Choć nie są to standardowe pożyczki, które pasują do ustawy antylichwiarskiej, gdyż ta mówi o okresie 3 miesięcznym spłaty, a tu jest on krótszy, to firmy dla świętego spokoju wprowadzają „standardowe” już metody wymijające odpowiednie obostrzenia ustawowe. I tak bardzo wysokie ubezpieczenie, opłaty manipulacyjne, czy prowizje są trudnym lecz koniecznym do przełknięcia kawałkiem goryczy. Niestety jeśli decydujemy się na takie pożyczki, musimy się do tego przyzwyczaić. Nic za darmo.

Konkluzja?

Nie musisz brać, nie bierz. Wypracowanie tak zwanego koszyka awaryjnego, czyli pieniędzy „na czarną godzinę” w kwocie 1000 zł nie powinno być trudne, a ten uratuje nas od takich nieprzyjemności jak kredyt na dowód, czy pożyczka od ręki. Chwilówka powinna być ostatecznością więc, zastanówmy się kilkakrotnie przed podjęciem decyzji o jej wzięciu.

czwartek, 19 sierpnia 2010

W jaki sposób działają firmy dające "kredyty od ręki"? Czyli pożyczki na dowód.

Zajmijmy się pożyczkami, udzielanymi od reki, przez rożne instytucje parabankowe.
Jak odbywa się proces pozyskania takiej pożyczki? Co należy spełnić by ją dostać? Jakie jest oprocentowanie, a co najważniejsze... na ile nas naciągną?

Z telewizji znamy wiele reklam, które pokazują uśmiechniętą rodzinę z nagłym nieszczęściem i „Pożyczką na ratunek”. Firm udzielających takiego wsparcia jest coraz więcej. Spowodowane jest to tym, że ciągle istnieje zapotrzebowanie na takie usługi. Niezdrowe jednak jest to, że częstym odbiorcą takich pożyczek są rodziny ubogie, popadające w przypadku brania takich pożyczek w pętle zadłużenia.

Jak to działa?

Kiedy potrzebujemy szybkiej gotówki zgłaszamy się do oddziału takiej firmy i przedstawiamy swój problem. Odpowiadamy na kilka pytań związanych z parametrami takiej pożyczki i po przedstawieniu dokumentu tożsamości wychodzimy z gotówką uśmiechnięci i zadowoleni.
Co to za pytania? Najczęściej chodzi o okres spłaty, wysokość kwoty, a co za tym idzie i procent który musimy oddać. Pożyczka taka w wielu przypadkach musi być spłacana cotygodniowymi ratami. Liderzy takich usług dają ulgę naszym nogom wysyłając do naszych domów uśmiechniętych przedstawicieli, którzy zbierają należną kwotę.

Co należy spełnić by ją dostać?

Prawie nic. Wystarczy być żywym obywatelem RP z dowodem na to czyli dowód osobisty wystarczy, czasem proszeni jesteśmy o pokazanie umowy o pracę, czy jakiegoś dowodu że nie jesteśmy kompletnie bez grosza, jednak w praktyce wydaje się je bez poręczenia i zaświadczeń.
Mała gotówka, niskie wymagania, jednak jak się przekonamy później wielkie ryzyko i problemy.

Jakie jest oprocentowanie?

Oto największy problem. Zaślepieni szybką gotówką z niskimi ratami, bo w końcu zapłacić co tydzień 17 zł, to znów nie taki wielki wydatek, nie patrzymy na słupki i jakoś trudno nam uświadomić sobie, że biorąc 500zł pożyczki oddajemy czasami od 850 zł nawet do 1000 zł. Dlaczego? Dla przykładu podpisaliśmy umowę na 500 zł oddajemy 55 rat po 17 zł wynik 935 zł. Tak ,tak właśnie tak duże jest oprocentowanie w firmach pożyczkowych, gdzie w ogólnym rozrachunku płacimy 190% kwoty otrzymanej.

Biorąc taką pożyczkę musimy być świadomi kosztów jakie ponosimy i jak przy każdej takiej decyzji zastanówmy się dłużej niż 10 minut czy warto, bo może to skończyć się tylko frustracją i większymi problemami.

środa, 18 sierpnia 2010

Na co zwracać uwagę przy kredycie na dowód

Banki udzielają kredytów od setek lat. Ich głównym zadaniem jest zarobienie na pożyczaniu jakiejś sumy pieniędzy i po jakimś czasie otrzymanie tej sumy powiększonej o odpowiedni procent. W dawnych czasach banki, kościoły i państwo dawały pieniądze na duże oprocentowanie, jednak władcy walczyli z tym, a niektórzy wielcy filozofowie potępiali ten proceder jako grzeszny i nie etyczny. Od dawna wiadome jest ze banki nie zawsze działają zgodnie z etyką i nawet kiedy państwo wprowadza ustawy mające na celu utemperować zachcianki banków, te znajdują luki w prawie i dalej wykorzystują najbiedniejszych.

Krok pierwszy

Kiedy decydujemy się na wzięcie kredytu gotówkowego w banku, wybierajmy takie, które najbardziej pasują do naszych kryteriów. Przeglądając ulotkę, czy oglądając reklamę w telewizji nie kierujmy się marketingowymi chwytami, takimi jak „Zero prowizji”, czy „100zł za darmo”, albo „drogi upominek od firmy”.

Takie reklamy świadczą o tym, że nasz kredyt będzie tylko powiększony o kwotę/wartość prezentu, więc i tak będziemy musieli za to zapłacić.

Krok drugi

Zdecydowaliśmy się pójść do konkretnego banku. Miła obsługa, uśmiechnięta pani oferująca kawę i już jest przyjemnie. Jeżeli tak nas przyjmą powinniśmy się cieszyć, ale nie możemy zapomnieć o najważniejszym – KREDYCIE!

Kiedy spełniamy wymogi oferty przedstawiana jest nam umowa. Długa, trudna w zrozumieniu, pisana prawnym, chciałoby się użyć słowa, bełkotem, ale musimy ją przeczytać. Banki tworzą umowę wg. Poniższego schematu:

  1. Na początku wyjaśnianie frazeologii, żargonu i przedstawienie celu umowy.

  2. Później opisane jest sedno sprawy, a te rzeczy, które są krępujące dla banku przerzucane są do załącznika, który jest na innej kartce. Chodzi tu głównie o zestawienia, tabele i inne ważne elementy na których opiera się cała procedura obliczania odsetek i prowizji

  3. Na końcu prosty tekst zachęcający wręcz do podpisania umowy

Pamiętaj!

W umowie musi być zawarte wszystko co jest podstawą do obliczenia kredytu. Jeżeli widnieje w niej zapis o regulaminie bank MUSI Ci go przedstawić.

Krok trzeci

Zdecydowaliśmy się na podpisanie umowy. Upewnijmy się jednak czy zawarto w niej korzystne dla nas warunki. Przyjrzyjmy się następującym kryteriom:

  • Ubezpieczenie. Czy jest obowiązkowe? Czy możesz zaproponować innego ubezpieczyciela? Jest to ważne, gdyż na ubezpieczeniu kredytu bank dolicza sobie niewielką, w stosunku do kredytu prowizję, która nie jest opisana w ustawie o kredytach konsumenckich.

  • W jaki sposób naliczane są raty? Możliwe jest że bank przedstawia raty malejące. Jeżeli pierwsza rata nas nie odstrasza, wtedy ostatnia tym bardziej nie powinna być koszmarem.

  • Czy możliwa jest szybsza spłata kredytu? To ważny element umowy. Banki niechętnie przedstawiają taki wariant, gdyż przy takim procesie nie uzyskują dodatkowych dochodów z prowizji, oraz muszą zwrócić cześć ubezpieczenia.

  • Czy pobierane są dodatkowe opłaty za, inne niż wpłata w placówce, spłacanie rat? Niektóre banki naliczają dodatkowe opłaty wiedząc, że ludzie mogąc spłacić np. internetowym przelewem, zrobią to nawet jeśli kosztuje ich to 0,50 zł

  • jakie jest RRSO? Jest to wskaźnik rzeczywistego oprocentowania kredytu. Będzie on większy od oprocentowania kredytu, ponieważ ukazuje on dodatkowe koszty, tj prowizje, opłaty. Jeżeli jest on o wiele większy od oprocentowania kredytu, wiemy, że bank zarabia głównie na tym co jest napisane małymi literkami. Pamiętajmy że im krótsza spłata kredytu tym większy wskaźnik. To bardzo trudny parametr, który nie zawsze obrazuje problem i nawet, gdy jest wysoki nie jest taki zły, ale tylko w krótkich terminach spłaty, tj. 3 miesiące. Im dłuższy czas spłaty tym jest on bardziej zbliżony do oprocentowania kredyty.

Są to najważniejsze, lecz nie wszystkie elementy, na które musimy zwrócić uwagę zawierając umowę. Banki zarabiają na lekkomyślności i desperacji klientów i to, w świetle panującego nam prawa, dlatego jeżeli nie chcemy być naciągnięci na spłatę dużego kredytu, za małą gotówkę czytajmy umowy i pytajmy, a co najważniejsze nie bójmy się wyjść z banku jeśli nam nie odpowiada.

wtorek, 17 sierpnia 2010

Kredyt na dowód, a pożyczka od ręki

Problem pożyczek i kredytów od ręki to paląca sprawa w ostatnich czasach. Od ponad dekady nagromadziło się instytucji, które oferują nam szybko gotówkę, czasem i z dostawą do domu.

Należy jednak oddzielić pojęcie kredytu od pożyczki. Kredyt udzielany jest tylko przez bank, na mocy ustawy o Prawie Bankowym. Tylko w jego gestii leży to na jakich warunkach chce udzielić kredytu, dlatego te od ręki udzielane są dla stałych klientów, którzy posiadają konto od minimum kilku, kilkunastu miesięcy. Pożyczka, natomiast jest to forma krótkoterminowego zadłużenia w banku, lub parabankowej instytucji, a nawet osoby prywatnej, oznacza to, że warunki prawne wynikające z ustaw o pożyczkach są łagodniejsze, bardziej przystępne. Oczywiście istnieje ustawa o kredycie konsumenckim, mająca na celu ukrócić nieczyste zagrania ze strony banków, ale to inny rozległy temat.

Pożyczka to nie kredyt!

Pożyczka na dowód najczęściej dawana jest osobą, które z jakiś przyczyn nie mogą uzyskać kredytu konsumpcyjnego w rodzimym banku. Jest to najczęściej spowodowane brakiem stałych dochodów, nie mogą więc przedstawić zaświadczenia o zarobkach. Kolejną zaletą jest to, że nie potrzebujemy żyrantów do uzyskania takiej pożyczki. Innymi słowy mówiąc ma to być „ostatnia deska ratunku”. Jak jest w rzeczywistości, wszyscy wiemy. Człowiek potrafi wpaść w spirale bez końca co nie rokuje na przyszłość ustabilizowaniem sytuacji finansowej, a przecież po to stworzono te pożyczki.

Kredytu może udzielać tylko bank!

Kredyt konsumencki w szczególności kredyt gotówkowy, czyli jedyny, który mieści się w temacie kredytów na dowód, to między innymi temat, którym zajmował się Sejm w 2001 roku i uchwalił tak zwaną „ustawę antylichwiarską”. Jest to kredyt na małe kwoty, najczęściej zakup sprzętu AGD, RTV lub po prostu na wycieczkę do Egiptu. Przy jego zawarciu najczęściej potrzebne są zaświadczenia, jednak w rodzimych bankach, czyli takich, w którym posiadamy już konto, potrzebny jest tylko dowód.

Należy pamiętać, że w przypadku takiego kredytów zawiera się umowę na zakup określonej rzeczy. Innymi słowy nie możemy wydać go w innym celu, choć i tak te warunki także z czasem łagodnieją.

Przed wielkim kryzysem bankowym banki udzielały tak kredytów dość często i łagodziły stopniowo wymogi, co doprowadziło w Stanach Zjednoczonych do załamania tego rynku.

niedziela, 15 sierpnia 2010

Kredyt na dowód!

Witam na blogu, który będzie poświęcony tematyce pożyczek i kredytów gotówkowych zaciąganych na dowód osobisty bez zaświadczeń o zarobkach i zaświadczeniach z Biura Informacji Kredytowej.

Pożyczka na dowód, zainteresuje pewnie wszystkich tych, którzy mają z różnych względów, problem z udokumentowaniem swoich zarobków.
Błyskawiczne pożyczki, najczęściej w formie konsumpcyjne (np na nową pralkę, komputer czy laptopa) są wysoko oprocentowane, ponieważ instytucje udzielające takich pożyczki muszą liczyć się z dużym prawdopodobieństwem tego że pożyczający nie spłaci zobowiązań w terminie (lub w ogóle nie spłaci).

Nie oszukujmy się. Takie kredyty to przeszłość.
Banki zrządzają od kredytobiorcy oświadczenia o dochodach, które może być potwierdzone o pracodawcy (oczywiście nie musi!). Dla wielu potencjalnych kredytobiorców pracujących w szarej strefie lub posiadających złą przeszłość w BIK (Biuro Informacji Kredytowej), takie warunki są niemożliwe do spełnienia. Kierując się więc do... firm udzielających prawdziwych pożyczek na dowód osobisty, bez zaświadczeń i zbędnych formalności za to z ogromnym oprocentowaniem (maksymalne oprocentowanie to 20%), które sprytnie ukrywa się w kosztach. Taka pożyczka jest bardzo droga, wiec polecam ją jedynie najbardziej zdesperowanym.

Największy problem stanowić mogą pożyczki zaciągane u firm wymagających przedpłaty, czyli opłaty przygotowawczej przed udzieleniem kredytu!

Mechanizm jest bardzo prosty:

1. Osoba chcąca pożyczyć pieniądze zgłasza się do firmy, która wymaga "niewielkiej" opłaty przygotowawczej.
2. Osoba ubiegająca się o pieniądze wpłata je na konto firmy udzielającej pożyczki i podpisując wcześnie odpowiednią umowę.
3. Firma mająca udzielić pożyczkę przedstawia niemożliwe do zrealizowania warunki (przykładowo kilku żyrantów) i finalnie odmawia udzielania pożyczki.
4. Zrozpaczony i niedoszły pożyczkobiorca traci ostatnie oszczędności i pluje sobie w brodę - głupi po szkodzie.

Podsumowując - nie warto korzystać z pożyczek na dowód ponieważ są drogie i jeśli masz inne wyjście skorzystaj z niego (np z karty kredytowej).