piątek, 20 sierpnia 2010

Chwilówka. Czyli szybki pieniądz.

W obecnej chwili każdy bank udziela drobnych nie sięgających często pułapu 1500 zł, pożyczek zwanych chwilówkami. Na rynku istnieje również szereg innych firm, które pożyczają pieniądze w szybki, wydawałoby się bezproblemowy sposób. Chwilówki to rodzaj pożyczki udzielanej na niewielki okres czasu, będąca ratunkiem dla ludzi, którym nie starcza często pieniędzy „od wypłaty do wypłaty”. Oprocentowanie takich pożyczek jest bardzo wysokie, a opłaty dodatkowe nierzadko powodują podniesione ciśnienie, gdy przychodzi nam ją spłacić.

Czym się charakteryzuje?

Nie myślimy w trudnych chwilach o procentach, czy ratach, tylko o problemie, który dzięki tym pieniądzom może być rozwiązany. Dlatego idziemy do firmy wypłacającej takie pożyczki. Takie szybkie pieniądze wypłacane są nam niemal od razu po złożeniu wniosku, w 5 do 15 minut.

To co nas powinno zainteresować przy wyborze takiego środka wsparcia to że:

  • najczęściej nie potrzeba zaświadczeń z pracy. Przy tak małych, kwotach rzędu 200– 500 zł, firmy te podejmują ryzyko udzielenia każdemu pożyczki bez względu na status pracy

  • jeżeli posiadamy złą historię kredytową w BIK, nie musimy się martwić. Firmy te nie mają wglądu do tych danych, gdyż nie są bankami.

  • Kwoty te nawet nie są spłacane w ratach, gdyż najczęściej wydawane są na miesięczny okres spłaty, dlatego łatwo będzie nam się przestawić na myśl o braku zobowiązań (oczywiście jeśli stać nas będzie na jej spałę)

Niestety tak jak w przypadku kredytów i pożyczek na okres powyżej 3 miesięcy, musimy się liczyć z dużymi odsetkami oraz z opłatami dodatkowymi. Choć nie są to standardowe pożyczki, które pasują do ustawy antylichwiarskiej, gdyż ta mówi o okresie 3 miesięcznym spłaty, a tu jest on krótszy, to firmy dla świętego spokoju wprowadzają „standardowe” już metody wymijające odpowiednie obostrzenia ustawowe. I tak bardzo wysokie ubezpieczenie, opłaty manipulacyjne, czy prowizje są trudnym lecz koniecznym do przełknięcia kawałkiem goryczy. Niestety jeśli decydujemy się na takie pożyczki, musimy się do tego przyzwyczaić. Nic za darmo.

Konkluzja?

Nie musisz brać, nie bierz. Wypracowanie tak zwanego koszyka awaryjnego, czyli pieniędzy „na czarną godzinę” w kwocie 1000 zł nie powinno być trudne, a ten uratuje nas od takich nieprzyjemności jak kredyt na dowód, czy pożyczka od ręki. Chwilówka powinna być ostatecznością więc, zastanówmy się kilkakrotnie przed podjęciem decyzji o jej wzięciu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz