czwartek, 29 września 2011

Kredyt przez SMS

Poszukując idealnego dla siebie kredytu wielokrotnie przeglądamy różnego rodzaju strony internetowe. Bez wątpienia trafimy więc na portale, oferujące kredyt SMS. Jego zasady są bardzo proste i wydawałoby się - jasne. Za wysłanie SMSa, w dosyć wysokich kwotach, liczących nawet kilkaset złotych, otrzymać mamy konkretnej wysokości kredyt. W rzeczywistości, nazwać możemy to zadłużenie, jedynie pożyczką, a co więcej bardzo podejrzaną. 
Nawet zakładając, że jest to w pełni uczciwa pożyczka, to  z pewnością prezentuje się ona niesamowicie drogo. Biorąc pod uwagę choćby ofertę, dostępną w serwisie sms365.pl, widzimy wyraźnie, jakie musimy ponieść koszty, by móc jakąkolwiek pomoc finansową otrzymać. By móc zaciągnąć pożyczkę w wysokości 200 zł na okres piętnastu dni, musimy zapłacić 40 zł prowizji, a przypadku sumy 620 zł, aż 124 zł prowizji. Czas na spłatę jest co więcej bardzo krótki - można go jednak przedłużyć, o kolejne piętnaście dni, wpłacając kolejne sumy, odpowiednio 50 zł za przedłużenie pożyczki w sumie 200 zł oraz 155 zł, dla pożyczki 620 zł. Kwoty prezentują się bardzo niekorzystnie, ale dla osób, które nie widzą innego rozwiązania swoich problemów finansowych nie jest to wystarczającym argumentem. Warto zatem poruszyć kwestię formalności. Aby otrzymać pożyczkę na tym portalu, należy mieć ukończone 20 lat i nie posiadać zaległości w spłacie pozostałych posiadanych zadłużeń. Sam proces jest zastraszająco prosty, wystarczy zarejestrować się na stronie, przelać ze swojego rachunku bankowego 1 grosz na rachunek SMS365, wysłać SMS danej wartości i kilka chwil później cieszyć się gotówką. Chociaż na stronie widnieje do wglądu umowa, to nigdzie indziej, nie ma mowy o jej podpisywaniu i przesyłaniu. Tylko osoby, które zaryzykowały, wiedzą czy rzeczywiście instytucja ta przeprowadza działania uczciwie. 
Następnym portalem, który przedstawia możliwości szybkiej pożyczki, jest smskredyt.novem.pl. Tutaj przeczytam troszkę bardziej skomplikowaną procedurę przyznania pieniędzy. W grę wchodzą bowiem pewnego rodzaju dokumenty, które należy przefaksować, bądź przesłać mailem - są to dowód osobisty oraz drugi dokument ze zdjęciem, a także wyciąg z rachunku bankowego, maksymalnie sprzed miesiąca, który zapewnia o wpływach. Następnie, jak i we wcześniejszym przykładzie, należy zweryfikować konto bankowe, tyle, że przelewając złotówkę. Po poprawnej weryfikacji konta, należy tylko udać się na pocztę i odebrać pieniądze. Koszty tej pożyczki są podobne, prowizja za udzielenie jej na piętnaście dni, w wysokości 200 zł wynosi 51 zł, a 400 zł aż 94 zł. W tym przypadku jednak, po dokładnym zapoznaniu się z treścią witryny, dotrzemy do kwestii umowy - musi ona zostać podpisana i przesłana drogą korespondencyjną. Co więcej, pojawia się także dokładna informacja co do kosztów pożyczki - firma ta nakłada na odbiorców odsetki maksymalne, czyli czterokrotność stopy kredytu lombardowego NBP, jak to możemy przeczytać na stronie. Obecnie stopa ta wynosi 6%, a zatem odsetki maksymalne 24% co jest wartością niesamowicie dużą. 
Właściciele tego typu serwisów, większości mamią odbiorców świetnymi warunkami, do których można dostrzec, po dokładnym przebadaniu witryny bądź o których nie piszą wcale. Co więcej, z wielu źródeł wiadomo, że mnóstwo tych stronach nie realizuje w rzeczywistości żadnej pożyczki, a jedynie zarabia, na osobach, które już są w trudnej sytuacji. Jak pisała w pewnym wydaniu Gazeta Wyborcza, właściciele tych witryn posiadają ich kilka, czasem kilkanaście, zarabiają na SMSach, a także zdobywanych danych osobowych, które dalej sprzedają. Wielu odbiorców zaznacza zgodę na udostępnianie swych danych, a zatem problem staje się naprawdę skomplikowany. 
Bez względu na to czy trafimy na oszusta czy autentycznego pożyczkodawcę, kredyt SMS nie pomoże wybrnąć nam z kłopotów finansowych, jedyne czego może dokonać, to je pogłębić. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz